Blog > Komentarze do wpisu

Szczecin

Zdarzyło się, że pojechałam do Szczecina. I zdarzyło się, że grudniowy Szczecin nie zrobił na mnie dużego wrażenia. Opinię o nim poprawił trochę dzisiejszy spacer, który pokazał, że jak się chcę, to się wszędzie znajdzie coś wartego uwagi. Poza tym grudzień w tym roku zupełnie nie-grudniowy, świąt nie czuć, ale tęsknie za B. i za domem. Po szczecińskim osiedlu kręcił się czarny labrador, powód mych rozterek emocjonalnych, łez i telefonów do schroniska.

Kilka impresji szczecińskich.













Taki Szczecin można polubić :) Choć na chwilę.
wtorek, 20 grudnia 2011, rudakrzyzaczka
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/07 14:46:18
A ja byłam latem i zachwyciłam się - może to zasługa/wina aury?
:)
adopt your own virtual pet!



statystyka