Blog > Komentarze do wpisu

i po

Święta, święta i po świętach. Jak co roku.

W pokoju pojawiło się kilka nowych książek, jakby starych było za mało. Nie podoba mi się, że wprowadzają chaos do naszego małego mieszkanka. Że stoją, a w zasadzie leżą nie tam gdzie powinny. Do zbiorów naszych, należy dołączyć zbiory biblioteczne (na dzień dzisiejszy około 25 sztuk). Niby nie potrzebne, a jednak potrzebne. Po Nowym Roku wyniosę je do gabinetu profesora, jeśli nie będzie miał nic przeciwko. Albo zapakuję je w kartony. Nie wiem, doprowadzają mnie do szaleństwa =(
Dodatkowo święta przyniosły piżamę, ciepłe kapcie, skarpetki (wyjątkowo wyczekiwane) i pewnie 2-3 kilogramy.
Nawet było spokojnie. Nie licząc oczywiście koncertów jakie dawała nam moja siostra- a to awantura o prezent (bo nie taki), a to o miejsce do siedzenia, a to o brzydką choinkę. I nie, moja siostra nie ma 12 lat, tylko prawie 25.
Święta były też czasem tęsknoty za B. Uświadomiły mi, że nie chcę już spędzać żadnych świąt bez niego. Że ten czas należy do nas.
Dostałam też od mojej babinki cudowny prezent- jej obrączkę. Bardzo mnie to wzruszyło.




Byliśmy nad morzem, piliśmy grzane wino, oglądaliśmy kąpiących się ludzi (ciekawe, jak to jest być morsem?), śmialiśmy się. I był to bardzo miły czas.

A wczoraj obejrzałam Hobbita. I film mnie zachwycił. Momentami zapominałam, że przecież doskonale znam tę historię (no nie aż tak doskonale, ostatni raz Hobbita czytałam 13 lat temu), że wiem co będzie. Wpatrywałam się w ekran z otwartymi oczami. Podobało mi się wszystko. No może elfy zostały lekko zmarginalizowane, ale przecież to film  hobbicie i krasnoludach :)
niedziela, 30 grudnia 2012, rudakrzyzaczka

Polecane wpisy

  • Czas zmian

    Dawno mnie tu nie było. I już nie będzie. Czas zamknąć tego bloga pełnego historii, historii jakby już nie moich. Za trzy tygodnie będę w innym mieście. Z B. Cz

  • sensu szukam

    Ale nie takiego małego, takiego codziennego. O nie!! Przyszedł taki czas, że muszę odpowiedzieć sobie na pytanie co dalej. Co dalej? Pytają dookoła inni, ja mil

  • Śmiechy trzeba!!

    Śmiechu mi potrzeba, takiego pełną parą, spontanicznego i radosnego. Wiosnę już znalazłam. Koty wygrzewają się na słońcu a ja piję mrożoną herbatę, bo to już na

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
adopt your own virtual pet!



statystyka