środa, 07 maja 2008
Och, jak było świetnie!!! Wróciłam naładowana, odpoczęłam i co najważniejsze pochodziłam sobie po górach. 3 dni!!! Całe 3 dni. Niby nie wiele , ale dla człowieka mieszkającego nad morzem, to cała wieczność. Pasmo Lubania, Turbacz (dłuugaaaa wycieczka 11 godzinna), Beskid Sądecki. Tylko na Sokolicę się znów nie udało, mimo ,że wylądowalismy w Korścienku schodząc z Lubania. Ludzi mało, większość czasu tak naprawdę szliśmy sami- ja, Maciek i Stachu. Tylko na Turbaczu ruch (i ceny droższe niż 2 tygodnie wcześniej). Powyżej 1000 m jeszcze śnieg, na halach krokusy. Można by tam zamieszkać. Cisza, góry, owieczki... ;)


14:51, rudakrzyzaczka , Góry
Link Dodaj komentarz »
adopt your own virtual pet!



statystyka