poniedziałek, 06 maja 2013

Ale nie takiego małego, takiego codziennego. O nie!! Przyszedł taki czas, że muszę odpowiedzieć sobie na pytanie co dalej. Co dalej? Pytają dookoła inni, ja milczę, ale pyta i sama moja głowa. To już milczeć nie można. Co dalej moja droga?  Czy nie za późno już na takie pytania?

Dotarło do mnie niedawno, że ja już nie pokolenie 20-latków, że bliżej mi przecież do 30.  Że doktorat się skończy? Że na uczelni nie chcę się zostać a i pewnie uczelnia mnie też tam nie chce. Że i owszem lubię Grudziądz, gdzie będę mieszkać za cztery miesiące, że owszem lubię też moją pracę. Ale jak długo tak? Gdzie sens? Gdzie plan? Gdzie ramy mego życia? Do tej pory sztywną ramą był doktorat. A co dalej? Długo bałam się takiego pytania. Jest progres, bo już je sobie zadałam. I to na głos. Jeszcze co prawda gdzieś je tam spycham, bo jest bardzo niewygodne. Drażni mnie, niepokoi. Czasami uznam je jeszcze za mało ważne (o ja naiwna!!).

Od czego zacząć? Co czytać, gdzie szukać? Ratunku!!!!

22:28, rudakrzyzaczka
Link Dodaj komentarz »
adopt your own virtual pet!



statystyka